<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Chingola</title>
	<atom:link href="http://chingola.blog.swm.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://chingola.blog.swm.pl</link>
	<description>Wolontariat w Centrum Młodzieżowym Don Bosco w Chingoli w charakterze informatyka - szkoleniowca.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 May 2010 21:59:28 +0000</lastBuildDate>
	
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Česka pačka</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/05/24/ceska-packa/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/05/24/ceska-packa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 May 2010 20:07:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Zambia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=234</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Ludzie zeeejdźcie z drogi bo listooonosz jedzie&#8230;&#8221;

Jakiś czas temu (no nie będę oszukiwał, że w zeszłym tygodniu) do naszego P.O.-boksu numer 11069 w urzędzie pocztowym w Chingoli przyszło awizo, że jest paczka. Z Czech, do mojego kolegi wolontariusza Jířiego, od jego mamy. Rzecz w tym, że Jíři jest z powrotem w Czechach już od końca [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4 style="font-weight: bold">&#8220;Ludzie zeeejdźcie z drogi bo listooonosz jedzie&#8230;&#8221;</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/stempelek.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-239" title="stempelek" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/stempelek-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Jakiś czas temu (no nie będę oszukiwał, że w zeszłym tygodniu) do naszego P.O.-boksu numer 11069 w urzędzie pocztowym w Chingoli przyszło awizo, że jest paczka. Z Czech, do mojego kolegi wolontariusza Jířiego, od jego mamy. Rzecz w tym, że Jíři jest z powrotem w Czechach już od końca lutego, i nawet nie zamawiał na krótko przed swoim wyjazdem żadnych przesyłek (takowe ewentualnie mogłyby przyjść z opóźnieniem).</p>
<p><span id="more-234"></span>Paczka została wysłana (uwaga, uwaga&#8230;) 3 września 2009, zaś data na pieczątce tutejszej poczty to 29 kwietnia 2010 (awizo dotarło do nas jeszcze parę dni później). Czas dostawy bez mała osiem miesięcy. Pomyślałem sobie, że mogę uważać się za fuksiarza, bo przesyłki do mnie trafiały z Polski w ciągu 3-5 tygodni.</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/znaczek_czeski.jpg" target="_blank"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-242" title="znaczek_czeski" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/znaczek_czeski-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Co szczególnego jest w tej rekordowej paczce? Chyba niewiele. Waży 1,9 kg i zawiera głównie słodycze dla dzieci (czyli, wg opisu, <span style="font-style: italic">sladkosti i bonbóny</span>). Poza tym ma wyrwaną (wyciętą? wygryzioną?) dziurę. Podejrzewamy, że dziura jest dziełem myszy skuszonych zapachem <span style="font-style: italic">sladkosti</span>, lub takich, które bardzo chciały sprawdzić, czy na pewno paczka <span style="font-style: italic">neobsahuje žádné nebezpečné zboží ani zboží zákazané právnimi předpisy</span>. Pomimo dziury, w środku znaleźliśmy wszystko upakowane, jak należy, i tylko jedna torebka z <span style="font-style: italic">bonbónami</span> była rozerwana.</p>
<p>Tak to widocznie bywa z przesyłaniem czegokolwiek na linii Europa-Afryka, opóźnienia mogą wystąpić losowo na każdym etapie. Gwoli ścisłości &#8211; w czasie od września zeszłego roku Jíři otrzymywał też inne paczki, które podochodziły w dużo rozsądniejszym czasie &#8211; tylko ta jedna gdzieś się zgubiła. A i tak dobrze, że w końcu doszła!</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/czeska_paczka.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-240" title="czeska_paczka" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/czeska_paczka-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<p>Zresztą w Zambii i tak nie jest źle. W sąsiedniej Demokratycznej Republice Konga państwowa poczta tego olbrzymiego kraju praktycznie przestała działać. Ostatnio, kiedy odwiedzaliśmy salezjańską misję w Mokambo (miejscowość w Kongu dosłownie rzut kamieniem od zambijskiej granicy w pobliżu Mufuliry) widziałem zamknięty na głucho i niszczejący urząd pocztowy (na zdjęciu poniżej). Niezależnie od takiego stanu rzeczy (a moze właśnie dlatego) wszędzie świetnie działają firmy kurierskie, ale to już zupełnie inna bajka.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/poczta_drc.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-241" title="poczta_drc" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/05/poczta_drc-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/05/24/ceska-packa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>A tam, w Polsce&#8230;</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/04/11/a-tam-w-polsce/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/04/11/a-tam-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Apr 2010 09:48:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=227</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszy nowy wpis miał być o czymś wesołym i ciekawym, ale niestety nie będzie. Wprawdzie ostatnie zambijskie historie były dla mnie bardzo wesołe i bardzo ciekawe, ale jeszcze muszą się poukładać w głowie i w sercu. Natomiast wczoraj &#8211; tak jak chyba nas wszystkich &#8211; zajęły mnie inne smutne wieści.
Zaczęło się od porannego smsa od [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/04/swieczka.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-228" title="swieczka" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/04/swieczka-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Pierwszy nowy wpis miał być o czymś wesołym i ciekawym, ale niestety nie będzie. Wprawdzie ostatnie zambijskie historie były dla mnie bardzo wesołe i bardzo ciekawe, ale jeszcze muszą się poukładać w głowie i w sercu. Natomiast wczoraj &#8211; tak jak chyba nas wszystkich &#8211; zajęły mnie inne smutne wieści.</p>
<p><span id="more-227"></span>Zaczęło się od porannego smsa od Mamy: &#8220;Jeśli jeszcze nie widziałeś serwisów informacyjnych z Polski, to otwórz internet.&#8221; Otworzyłem, no i zobaczyłem. Potem przez cały dzień, w przerwach różnych zajęć, wczytywałem się w kolejne informacje. I coraz bardziej czułem taki rozdźwięk: w sercu &#8211; chmury, za oknami &#8211; piękne afrykańskie lato. Owszem, paru tutejszych znajomych, z którymi podzieliłem się informacjami o katastrofie, było wstrząśniętych, ale poza tym &#8211; wokoło tłum po swojemu radosnych i beztroskich Zambijczyków. Później pomyślałem sobie &#8211; może to i w jakiś sposób dobrze, że w tym momencie nie jestem w Polsce, wśród swoich. Tutaj, odizolowany, mogę poczuć, na ile mój szczery jest mój smutek i przygnębienie.</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/04/PKMulenga.jpg"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-229" title="PKMulenga" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/04/PKMulenga-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Po południu odebrałem telefon. To p. Paul Mulenga &#8211; instruktor stolarstwa w naszej szkole, nastarszy spośród grona pedagogicznego. Bardzo sympatyczny i światły człowiek, doświadczony nauczyciel. <span style="font-style: italic">Shikulu</span> (to określenie osoby starszej, wyrażające szacunek i sympatię), pamiętający jeszcze walki poprzedzające uzyskanie niepodległości Zambii w 1964 r. Przywiązany do ideałów wolnościowych, nie raz mi powtarzał, że jego najlepszym polskim przyjacielem jest Lech Wałęsa i pytał, co u niego <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zadzwonił powiedzieć, że słyszał w radio o tragedii i chce wyrazić, jak przykro mu z tego powodu. Wiecie, zrobiło mi się tak ciepło na sercu, że poczułem, że nie muszę widzieć opuszczonych flag, zapalonych zniczy i płaczących ludzi. Że nawet tu, zbyt daleko, żeby usłyszeć Dzwon Zygmunta, są ludzie świadomi świata, kojarzący, z jakiego kawałka Ziemi pochodzę i co to dla mnie znaczy. I to wystarczy.</p>
<p>Trzymajcie się ciepło, pozdrawiam.<br />
Z Bogiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/04/11/a-tam-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak feniks z popiołów</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/jak-feniks-z-popiolow/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/jak-feniks-z-popiolow/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:54:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[News]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.wolontariusz.swm.pl/?p=33</guid>
		<description><![CDATA[&#8220;Twój blog wstał, ale chyba jest pusty!&#8221;

Halo! Do wszystkich wyglądających tu informacji ode mnie – blog wraca do życia po dłuższym czasie technicznej nieaktywności (która była nieeleganckim pretekstem do zaprzestania opisywania co się dzieje w Chingoli i okolicach). Na początek znajdziecie odtworzone wszystkie stare wpisy – wskrzeszenie ich spowodowało, że zacząłem wierzyć w ignorowane wcześniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h4 style="font-weight: bold">&#8220;Twój blog wstał, ale chyba jest pusty!&#8221;</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/promienie.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-140" title="promienie" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/promienie-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Halo! Do wszystkich wyglądających tu informacji ode mnie – blog wraca do życia po dłuższym czasie technicznej nieaktywności (która była nieeleganckim pretekstem do zaprzestania opisywania co się dzieje w Chingoli i okolicach). Na początek znajdziecie odtworzone wszystkie stare wpisy – wskrzeszenie ich spowodowało, że zacząłem wierzyć w ignorowane wcześniej przeze mnie zjawisko <span style="font-style: italic">cloud computing</span>, a przy okazji dało do myślenia, jak trudno byłoby zupełnie zatrzeć swój ślad w Internecie (o ile to w ogóle jest możliwe&#8230;) Dalej postaram się w miarę na bieżąco zamieszczać kolejne wpisy, zarówno te dotyczące wydarzeń najnowszych, jak i tych, które już się zdążyły zdarzyć w ciągu ostatniego półrocza.</p>
<p>Pozdrawiam i miłego czytania!</p>
<p>wczel</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/jak-feniks-z-popiolow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W szeleszczu deszczu 2</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/w-szeleszczu-deszczu-2/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/w-szeleszczu-deszczu-2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:49:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 4 października 2009)

&#8220;I bless the rains down in Africa&#8221; *

No i miałem dobre przeczucie. Ledwo napisałem, że może zacząć padać &#8211; zaczęło.

Nazbierały się chmury, potem zaczęło grzmieć, pogrzmiało tak chyba z pół godziny &#8211; wreszcie spadł deszcz. Lało nieźle, choć niedługo, później już tylko lekko kropiło. Potem przestało &#8211; niebo wciąż było szaro [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 4 października 2009)</h2>
<p></p>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;I bless the rains down in Africa&#8221; *</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/kwiatwdeszczu2.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-185" title="kwiatwdeszczu2" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/kwiatwdeszczu2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>No i miałem dobre przeczucie. <a title="Wpis klimatyczny" href="http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/wpis-klimatyczny/" target="_blank">Ledwo napisałem, że może zacząć padać</a> &#8211; zaczęło.</p>
<p><span id="more-184"></span></p>
<p>Nazbierały się chmury, potem zaczęło grzmieć, pogrzmiało tak chyba z pół godziny &#8211; wreszcie spadł deszcz. Lało nieźle, choć niedługo, później już tylko lekko kropiło. Potem przestało &#8211; niebo wciąż było szaro ciężko zachmurzone &#8211; ale cała reszta nabrała kolorów, zieleń się wyjaskrawiła, powietrze orzeźwiło. Teraz znowu błyska się, grzmi i lekko pada.</p>
<p>Nie spodziewałem się, że ten pierwszy deszcz w Zambii przyjdzie tak szybko &#8211; szczerze mówiąc, przypomniało mi to o uciekającym czasie. Póki jeszcze jest pora sucha i nie będzie lało co dzień, warto zrobić to, o co później będzie trudno &#8211; ot, choćby sfotografować parę miejsc. Póki co, parę fotek deszczowych i podeszczowych.</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/leje1.jpg" target="_blank"><img class="size-thumbnail wp-image-186 alignnone" title="leje1" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/leje1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/kwiatwdeszczu1.jpg" target="_blank"><img class="size-thumbnail wp-image-187 alignnone" title="kwiatwdeszczu1" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/kwiatwdeszczu1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/leje3.jpg" target="_blank"><img class="size-thumbnail wp-image-188 alignnone" title="leje3" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/leje3-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lisc.jpg" target="_blank"><img class="size-thumbnail wp-image-189 alignnone" title="lisc" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lisc-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/badyle.jpg" target="_blank"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-192" title="badyle" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/badyle-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/tree_rain.jpg" target="_blank"><img class="alignnone size-thumbnail wp-image-193" title="tree_rain" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/tree_rain-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a></p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>*) Różne deszczowe cytaty same zaczęły cisnąć mi się do głowy, ale chyba zgodzicie się, że ten pasuje najlepiej <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>3 Komentarze do “W szeleszczu deszczu 2”</p>
<p>1.	 magdalena mówi:<br />
5 Październik 2009 o 0:42<br />
i pomyśleć, że o krok minęłam się z deszczem! Dobrze widzieć ukochane miejsca, słyszeć, że u Ciebie gra (chociaż teraz to akurat deszcz na parapecie:P) i widzieć kaloryfery mailowe <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Obiecuję, że już niedługo dostaniesz równie wyczerpującą relację z Polski!</p>
<p>2.	 wczel mówi:<br />
5 Październik 2009 o 2:07<br />
Teraz u Was jesień zimna, to niech chociaż kaloryfery mailowe grzeją <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /><br />
Pozdrawiam i czekam na wieści!</p>
<p>3.	 Gosia mówi:<br />
6 Październik 2009 o 1:26<br />
Bracie, jakieś 4 dni temu w tatrach spadł śnieg i już tam nieco jesiennie. Kaloryfery nasze domowe dopiero się rozgrzewają, ale Kraków już bardzo październikowy.<br />
Pozdrawiam Cię serdecznie od Kordiana, którego spotkałam w tramwaju i jego dwutygodniowej córki Justyny.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/w-szeleszczu-deszczu-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wpis klimatyczny</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/wpis-klimatyczny/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/wpis-klimatyczny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:47:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=178</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 4 października 2009)

&#8220;Hej stary, spójrz! Tam czarna chmura rośnie w dali&#8221; *

Kiedy nie ma lepszego tematu, zawsze można rozmawiać o pogodzie  
Chciałem napisać więcej i ze szczegółami o zajęciach w Don Bosco Technical School &#8211; szczerze! &#8211; ale zmieniłem zdanie. Dziś niedziela, zajęć nie ma, zatem będzie właśnie o pogodzie. Nie martwcie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 4 października 2009)</h2>
<p></p>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;Hej stary, spójrz! Tam czarna chmura rośnie w dali&#8221; *</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/road2.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-179" title="road2" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/road2-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Kiedy nie ma lepszego tematu, zawsze można rozmawiać o pogodzie <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-178"></span>Chciałem napisać więcej i ze szczegółami o zajęciach w Don Bosco Technical School &#8211; szczerze! &#8211; ale zmieniłem zdanie. Dziś niedziela, zajęć nie ma, zatem będzie właśnie o pogodzie. Nie martwcie się &#8211; wyczerpujący wpis o szkole zamieszczę już niedługo.</p>
<p>Człowiekowi przyzwyczajonemu do dynamiki umiarkowanego klimatu ciężko śledzić zmiany pogody, które tutaj &#8211; w połowie drogi między równikiem, a zwrotnikiem &#8211; mają inny, bardziej łagodny charakter. W Polsce, kiedy nie leje cięgiem przez tydzień lub dłużej, mówimy o wyjątkowo dobrych warunkach; odpowiednio, kiedy leje przez tydzień lub dłużej, używamy innych, nieraz brzydkich określeń. Tutaj od początku mojego pobytu nie widziałem jeszcze ani kropli deszczu i wydawać by się mogło, że każdego dnia jest tak samo. Ale nie jest &#8211; po zimnym lipcu, chłodnawym sierpniu, ciepłym wrześniu przyszła pora na gorący październik, a jednocześnie widać coraz wyraźniej znaki zbliżającej się pory deszczowej. Wczorajszy dzień był najbardziej pochmurny ze wszystkich dni, które dotąd tu spędziłem &#8211; bez zwyczajowo pięknego wschodu słońca i bez jeszcze piękniejszego zachodu, za to z poszarzałym niebem i narastającym od zachodu wałem ciemnych chmurzysk. Wieczorem prawie jednocześnie mogliśmy obserwować trzy współgrające ze sobą zjawiska: błyski piorunów i grzmoty dobiegające z niedaleka, właśnie spod tych chmurzysk, fajerwerki puszczane przez kogoś nad miastem, oraz awarię prądu (która zdarza się nam średnio raz na tydzień, więc nienajgorzej i nigdy nie trwa dłużej niż jakieś trzy godziny). Zdziwiłem się nieco, bo sądziłem że jednak za wcześnie na burzę &#8211; ale wyjaśniono mi, że pojedyncze nieraz zdarzają się sporo przed początkiem właściwej pory deszczowej. Ta nadchodzi z reguły z końcem tego miesiąca &#8211; jak ironicznie żartują miejscowi, padać zaczyna zawsze w zambijskie święto niepodległości (24. października). Zatem, póki co jeszcze nie padało, ale nie znamy dnia ani godziny!</p>
<p>Względna łaskawość tutejszego klimatu może nieco dziwić, ale pamiętajcie, że ta część Zambii znajduje się na jednej wielkiej wyżynie (więc jestem cały czas na wysokości Turbacza, hehe <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> , co ma wyraźny łagodzący wpływ. Zresztą możliwe, że jak tylko zacznie lać, to zmienię zdanie. Poza tym efekt upału częściowo niwelują tu wiatry, które potrafią naprawdę silnie powiać.</p>
<p>Co do samych temperatur: teraz w ciągu dnia skaczą one do około 35 stopni w cieniu, czasem wyżej. Mi akurat nie przeszkadza to w ogóle, to już niektórzy Zambijczycy bardziej narzekają na upał. Ale fakt też, że większość czasu spędzam w zacienionych pomieszczeniach z wentylatorami. Na zewnątrz wygląda to inaczej, po krótkim czasie człowiek czuje się wyschnięty na wiór &#8211; bo i wilgotność powietrza jest tu odpowiednio niższa. Za to świetne uczucie sprawia możliwość popływania w jeziorze powstałym po zalaniu nieczynnej kopalni &#8211; coś, jak nasz Zakrzówek, ino trochę większy <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Wybraliśmy się tam po raz pierwszy kilkuosobową ekipą tydzień temu, miejsce jest bardzo przyjemne, dzikie, osłonięte, woda czysta i głęboka. Niektórym się tak spodobało, że zaczęli robić krótkie wypady w ciągu tygodnia &#8211; to jakieś 30 minut jazdy rowerem w jedną stronę. Ja tak jeszcze nie próbowałem, ale pewnie też tak zrobię.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lake1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-180" title="lake1" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lake1-300x95.jpg" alt="" width="300" height="95" /></a></p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/swamp.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-181" title="swamp" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/swamp-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Obecność takiego “wodniackiego” tematu sprawiła, że strasznie mi się zatęskniło za żaglami. Zresztą nie tylko mi &#8211; z ks. Mariuszem, który również żegluje, ostatnio przegadaliśmy kawał wieczoru tylko na ten temat. Zatem szczególne pozdrowniena płyną tym razem do “tych co na morzu”, względnie do tych, którzy znajdują lub niedługo znajdą się na różnych, mniejszych i większych akwenach. Stopy wody pod kilem! Wypijcie za zdrowie afrykańskich szczurów lądowych, możecie też przysłać nam jakąś płytę z szantami <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Zresztą ten temat pewnie jeszcze kiedyś powróci &#8211; jak wezmę jakiś urlop i będę miał czas na szerszą eksplorację Afryki. W zasięgu dwóch dni drogi mam bowiem kilka sporych zbiorników wodnych &#8211; wielki zalew Kariba, jeziora Bangweulu i Mweru, nie mówiąc już o Tanganice.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lake2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-182" title="lake2" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/lake2-300x77.jpg" alt="" width="300" height="77" /></a></p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>*) Tym razem cytat łączy razem obydwa wątki tego wpisu: meteorologiczny oraz marynistyczny <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Przez “marynistyczny” proszę rozumieć odniesienia do żeglarstwa, a nie do czego innego&#8230;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/wpis-klimatyczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Stuknęło!</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/stuknelo/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/stuknelo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:39:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=171</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 24 września 2009)
&#8220;I ciągle czegoś szukam, i ciągle czegoś mi brak&#8221; *
W odróżnieniu od dotychczasowych wieści z frontu, tym razem przyszła pora na całkowitą i bezwstydną prywatę.
Otóż &#8211; w zeszłą sobotę obchodziłem (bynajmniej nie szerokim łukiem) swoje urodziny   Nasza mała domowa wspólnota zaskoczyła mnie całkowicie swoją wspaniałą reakcją &#8211; urządzili mi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 24 września 2009)</h2>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;I ciągle czegoś szukam, i ciągle czegoś mi brak&#8221; *</h4>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/tort.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-172" title="tort" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/tort-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>W odróżnieniu od dotychczasowych wieści z frontu, tym razem przyszła pora na całkowitą i bezwstydną prywatę.</p>
<p><span id="more-171"></span><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Jiri_szaleje.jpg" target="_blank"><img class="alignright size-medium wp-image-173" title="Jiri_szaleje" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Jiri_szaleje-170x300.jpg" alt="" width="170" height="300" /></a>Otóż &#8211; w zeszłą sobotę obchodziłem (bynajmniej nie szerokim łukiem) swoje urodziny <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Nasza mała domowa wspólnota zaskoczyła mnie całkowicie swoją wspaniałą reakcją &#8211; urządzili mi kameralne, ale naprawdę konkretne przyjęcie. Był tort, były różne inne smaczne rzeczy, było tańczenie przy polskich przebojach. Całe szczęście, że następnym dniem była niedziela, ech&#8230; <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Mała dygresja a&#8217;propos przebojów: dlaczego polskie, a nie miejscowe, zambijskie? Otóż zambijskich hitów muzyki rozrywkowej mam już powyżej uszu. Naszym bezpośrednim sąsiadem jest niewielka jednostka wojskowa, dokładnie rzecz biorąc koszary miejscowego Grenschutzu. Dzielni strażnicy zambijsko-kongijskiej granicy po służbowej turze (trwającej chyba jakieś 2 tygodnie) przyjeżdżają tutaj odpocząć, a w ramach odpoczynku prowadzą bar, z którego przez większość dnia dobiega nas muzyka. Wszystko fajnie, tylko: po pierwsze strasznie głośno (a w moim pokoju akurat słychać ich wyjątkowo dobrze), po drugie &#8211; wciąż to samo! Z reguły jest to zambijskie &#8220;dance&#8221;, czasem &#8211; to zawsze bardzo miła odmiana &#8211; jakieś reggae. Zatem niniejszym ostrzegam &#8211; jeśli po powrocie ktoś mi zanuci np. &#8220;Nafuti nafuti&#8221; to nie ręczę za siebie. &#8220;Nafuti nafuti&#8221; nomen omen oznacza &#8220;again and again&#8221;, czyli &#8220;w kółko Macieju&#8221;.</p>
<p style="text-align: center"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/rzut_beretem.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-220" title="rzut_beretem" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/rzut_beretem-300x200.jpg" alt="" width="300" height="200" /></a></p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
</div>
<p>Z całego serca dziękuję za wszystkie urodzinowe życzenia i miłe słowa! Zaś bardzo, bardzo szczególne podziękowania za wszystko składam moim kochanym Rodzicom &#8211; oraz wszystkim Przodkom i Praprzodkom &#8211; bez których przecież nie byłoby mnie, tego wyjazdu, tego blogu itd. <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Szczególne pozdrowienia lecą też do wszystkich Rówieśników &#8211; niech żyje nasz rocznik `79! Przepraszam, kochani, że wyłamałem się z szeregu szalonych imprez rocznicowych, tak wyszło. Fakt &#8211; był pomysł zrobienia czegoś przed wyjazdem, ale naprawdę nie chciałem kusić losu. Zresztą nie ma się co spieszyć &#8211; jak na komputerowca przystało, mogę zrobić huczne okrągłe 32. urodziny! <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/karpacka.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter size-medium wp-image-174" title="karpacka" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/karpacka-300x225.jpg" alt="" width="300" height="225" /></a></p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
</div>
<p>*) Te pozornie melancholijne słowa pochodzą tak naprawdę z bardzo wesołej piosenki, której treść w pewnym sensie &#8211; jak dla mnie &#8211; właśnie się zdezaktualizowała. Wtajemniczeni wiedzą, o co chodzi <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/stuknelo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Safari z polowaniem na wirusy</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/safari-z-polowaniem-na-wirusy/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/safari-z-polowaniem-na-wirusy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:37:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=161</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 19 września 2009)

&#8220;Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu mój!&#8221; *
Hmm… Wiem że powinno być o tych wszystkich ważnych rzeczach, które działy się od początku września…

O wizycie dwóch przemiłych koleżanek z Kapiri Mposhi, które przeszkoliły gruntownie tutejszych nauczycieli w zakresie metodyki nauczania. Robotę wykonały przy tym ogromną, sam widziałem. Bywało bardzo wesoło &#8211; jak [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 19 września 2009)</h2>
<p></p>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;Pojedziemy na łów, na łów, towarzyszu mój!&#8221; *</h4>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Tekla-1.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-162" title="Tekla-1" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Tekla-1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Hmm… Wiem że powinno być o tych wszystkich ważnych rzeczach, które działy się od początku września…</p>
<p><span id="more-161"></span></p>
<p><a title="Gou tu Kapiri!" href="http://kapiri.blog.swm.pl/2010/02/26/kilka-slow-o-szkoleniu/" target="_blank">O wizycie dwóch przemiłych koleżanek z Kapiri Mposhi</a>, które przeszkoliły gruntownie tutejszych nauczycieli w zakresie metodyki nauczania. Robotę wykonały przy tym ogromną, s<a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/balony.jpg" target="_blank"><img class="size-thumbnail wp-image-164 alignright" title="balony" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/balony-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>am widziałem. Bywało bardzo wesoło &#8211; jak wtedy, kiedy będąc akurat w pracowni komputerowej usłyszałem dochodzące z sali obok odgłosy &#8211; najwyraźniej bitwy &#8211; a przynajmniej bijatyki. Przerażony (”Biją naszych!”) pobiegłem zobaczyć co się dzieje i ujrzałem szanowne grono nauczycielskie plus dwie poważne instruktorki tratujących siebie nawzajem i usiłujących roztrzaskać baloniki, które mieli poprzywiązywane do nóg. W metodyce nauczania nazywa się to fachowo “energizer”, czyli ćwiczenie na rozruszanie &#8211; tylko jakoś strasznie byli po nim zmęczeni. Ale pomysł chyba chwycił, bo ponoć ostatnio już ktoś z nauczycieli zaczął stosować “enerdżajzery” w praktyce.</p>
<p>O tym, że w Don Bosco Technical College rozpoczął się semestr (właściwie to <em>trymestr</em>) &#8211; trzeci i i ostatni w tym roku, czyli najbardziej strategiczny, bo kończący się głównymi egzaminami. Ja sam zadebiutowałem w roli nauczyciela, póki co wspomagającego.</p>
<p>Przy okazji garść szczegółów na temat samej szkoły: w porównaniu ze znanymi nam z Polski jest dość kameralna, bo uczy się w niej w sumie około 130-140 osób, jednak jak na tutejsze warunki to jedna z większych (i przodująca!) szkoła techniczna w regionie. Nauka podzielona jest na sześć kursów: komputerowy, obróbki metalu, stolarski, murarski, krawiecki i ogrodniczy. Niektóre roczne, inne dwuletnie. Popularność mocno zróżnicowana, bo np. w ekipie “komputerowców” jest ponad 30 studentów, z kolei krawiectwa czy murarstwa uczy się po 5-8 osób.</p>
<p>Ja akurat prowadzę i pomagam w prowadzeniu zajęć z informatyki dla klasy komputerowej, oraz uzupełniających ćwiczeń z matematyki dla “metal fabrication”. Od początku wygląda to naprawdę fajnie i podoba mi się &#8211; choć czasami naprawdę trudno przekracza się potrójny mur nieufności, rezerwy i trudności komunikacyjnych. Bo przecież, nie dość, że nowy nauczyciel, to jeszcze z kompletnie odmiennej kultury i innej sfery językowej. Zresztą z samym językiem sprawa najłatwiejsza &#8211; spodziewanych trudności w gadaniu i rozumieniu po angielsku nie mam, natomiast pewne kłopoty pojawiły się… podczas pisania. Otóż np. cyfrę “4″ zapisuje się tu ledwie nieco inaczej, niż ja to zwykłem robić &#8211; ale kiedy tylko o tym zapomnę i napiszę ją po swojemu, uczniowie patrzą w zdumieniu, jakbym rysował hieroglify…</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Magone_1.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-165" title="Magone_1" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Magone_1-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Powinno być także o tym, że po wakacyjnej przerwie wystartowała “Magone School”, inaczej szkoła <a title="Gou tu Magone!" href="http://tinyurl.com/mj8ytx" target="_blank">Bł. Michaela Magone</a>, czyli sobotnie zajęcia dla uboższych dzieci i młodzieży z chingolskich “podstawówek”, w przeważającej większości sierot i półsierot. Na razie niewiele co mogę o tym napisać, bo zajęcia na dobre jeszcze nie ruszyły.</p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>A zatem, było już o tym wszystkim o czym być powinno, teraz napiszę o tym, o czym chciałem na początku &#8211; czyli o wirusach <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Spokojna głowa &#8211; nie zachorowałem na nic, nie mamy tu jakiejś zarazy, choć różne infekcje zdarzają się nierzadko, zarówno miejscowym, jak i przyjezdnym, a i słynna świńska grypa podobno już do Zambii dotarła.</p>
<p>Zmorą, z którą się zmagam, a która faktycznie przybrała tu rozmiary epidemii są wirusy komputerowe. Jeszcze tuż przed wyjazdem dziwiłem się naszej kochanej koordynator z SWM, Justynie (Justynko, serdeczne pozdrowienia!), która pieczołowicie skanuje każdy “pendrajw” podłączany do jej komputera. Teraz sam ocieram się o lekką paranoję, podejrzewając każdy napotkany komputer o nosicielstwo i rozsiewanie. Podejrzenia te są mocno uzasadnione, bo ta komputerowa menażeria jest tu straszliwie rozpleniona i różnorodna.</p>
<p>Utrapienia jest z nimi co niemiara, dużo pracy kosztowało mnie wyczyszczenie raptem dwóch (!) komputerów w pokoju nauczycielskim. Szkolna pracownia, gdzie maszyn jest 30, mimo częściowego opanowania sytuacji niestety nadal pozostaje ogniskiem zarazy. Na początku doliczyliśmy się tam bodaj pięciu różnych rodzajów bakcyli, ja po kilku “polowaniach” mam “na rozkładzie” jeszcze większą kolekcję. Zdarzyły się i takie, których nie chciał wykryć znany program antywirusowy z wykrzyknikiem na końcu nazwy, a którym się tu konsekwentnie posługuję, mimo niechęci niektórych innych użytkowników sieci.</p>
<p>Przypominają mi się czasy poczciwego starego MKS-vira uruchamianego w DOS-ie (pamiętacie?), który miał wbudowaną “biblioteczkę” wirusów wraz z demonstracją ich działania. Niektóre nawet brzęczały, piszczały, wygrywały melodyjki na stacji dyskietek lub przesuwały literki na ekranie. Te dzisiejsze wirusy już tak nie potrafią…</p>
<p>Kończę i pozdrawiam,<br />
Starszy łowczy wczel</p>
<p style="text-align: center">
<div id="attachment_167" class="wp-caption aligncenter" style="width: 310px"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/volunteers.jpg" target="_blank"><img class="size-medium wp-image-167    " title="volunteers" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/volunteers-300x168.jpg" alt="" width="300" height="168" /></a><p class="wp-caption-text">Wolontariusze postawieni pod ścianą   Fot.&nbsp;M.&nbsp;Skowron&nbsp;SDB</p></div>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>*) Od razu i bez bicia przyznaję się, że aluzja myśliwsko-łowiecka była zamierzona i konkretnie skierowana <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>2 Komentarze do “Safari z polowaniem na wirusy”</p>
<p>1.	 ania mówi:<br />
21 Wrzesień 2009 o 15:09<br />
Pozdrwienia z Etiopii!!<br />
Widze, ze sobie ze wszystkim radzisz <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  swietnie &#8211; tak trzymaj!!<br />
Nie wiem ile w Zabmii teraz jest stopni, ale przesylam pare moich ( z tych 40st. <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ) + kilka promykow slonca!! <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>2.	 dominika mówi:<br />
22 Wrzesień 2009 o 18:04<br />
chlopie!! czy ty chcesz zebym ja tu zawalu dostala!! swietne zdjecie na poczatek! nie rob tego nigdy wiecej!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/safari-z-polowaniem-na-wirusy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Star Wars</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/star-wars/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/star-wars/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:35:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.blog.swm.pl/?p=151</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 29 sierpnia 2009)

&#8220;I find your lack of faith disturbing&#8221; *

Opowiem Wam o pewnej szczególnej parze, z którą mam tu do czynienia od samego początku mojego pobytu. On &#8211; skomplikowany, z uporem próbujący przekazać światu wszystko to, co sam usłyszy, a przy tym bujający w obłokach, bardzo górnolotny (dosłownie). Ona &#8211; kapryśna, niedbała, bardzo [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 29 sierpnia 2009)</h2>
<p></p>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;I find your lack of faith disturbing&#8221; *</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/dish.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-153" title="dish" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/dish-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Opowiem Wam o pewnej szczególnej parze, z którą mam tu do czynienia od samego początku mojego pobytu. On &#8211; skomplikowany, z uporem próbujący przekazać światu wszystko to, co sam usłyszy, a przy tym bujający w obłokach, bardzo górnolotny (dosłownie). Ona &#8211; kapryśna, niedbała, bardzo przyziemna, ale jakby stworzona tylko dla niego. Skazani na siebie, choć na stałe od siebie oddaleni.</p>
<p><span id="more-151"></span></p>
<p style="text-align: center"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/the_imperial_march.mp3"></a><a class="aligncenter" title="Kliknij aby ściągnąć podkład muzyczny!" href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/the_imperial_march.mp3" target="_blank">Kliknij aby ściągnąć podkład muzyczny!</a></p>
<p>Nie umieją się ze sobą dogadać. Krótkie chwile, w których trwa między nimi stosunkowo silna więź przerywane są okresami ciszy, kiedy Ona obraża się na to, że On rozmawia z wieloma innymi, lub kiedy On nie stara się usłyszeć jej cichego wołania. Wtedy zamiera między nimi kontakt &#8211; i natychmiast dotyka to wszystkich, którzy są z nimi związani, a strumyczek świadomości odmierzany bitami informacji usycha…</p>
<p>Przedstawiam Wam tę parę:</p>
<div id="attachment_156" class="wp-caption alignright" style="width: 202px"><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/fs1300.jpg" target="_blank"><img class="size-full wp-image-156 " title="fs1300" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/fs1300.jpg" alt="" width="192" height="250" /></a><p class="wp-caption-text">(www.astronautix.com)</p></div>
<p>On &#8211; dzierży dumne rodowe imię Intelsat 904; 4680kg żywej wagi, od kilku lat trzyma się swojej geostacjonarnej orbity.</p>
<p>Ona &#8211; antena paraboliczna pracująca w pasmie C; 180cm wzrostu (ok. 3m wraz z trójnogiem), bezmyślnie zagapiona w punkt na niebie, w którym tkwi On. Z pochodzenia Amerykanka &#8211; jednak jest to tylko zwykła szara antena.</p>
<p>No i cała rzecz w tym, że ten dramat nie rozgrywa się <em>dawno, dawno temu w odległej galaktyce</em>, tylko tu, u nas &#8211; między Chingolą (12,5st. szerokości południowej, 27,9st. długości wschodniej), a punktem w przestrzeni zawieszonym precyzyjnie nad równikiem, ponad falami Oceanu Indyjskiego.</p>
<p>Techniczne zadanie, które przede mną postawiono, ma więc, jak widzicie, swój głęboko psychologiczny aspekt. Występuję tu w roli analityka i mediatora, próbującego zażegnać przeciągający się kryzys i skłonić naszą parę do szczerej, nieprzerwanej rozmowy. Kłopoty z komunikacją są bowiem stałe, chociaż &#8211; jak widać choćby na przykładzie tego blogu &#8211; Mr Intelsat 904 pozwala nam na jako taki dostęp do Internetu. Przyczyny problemu tkwią gdzieś tu, na Ziemi, Mrs Antena jest bowiem nieco zaniedbana &#8211; wymaga dostrojenia, zaś jej okablowanie budzi zażenowanie u jej sąsiadki, anteny TV SAT. Kłopoty małżeńskie są jednak trudne do opanowania na odległość (a wynosi ona nieco ponad 37 tys. km), dlatego cała operacja wymaga ostrożności, cierpliwości i rozwagi. W dodatku trudno zdziałać tu coś więcej bez zgody Urzędu Stanu Cywilnego (czyli dostawcy internetowego sygnału satelitarnego), który ostatnio postawił ultimatum &#8211; nie ustosunkują się do naszych pytań, dopóki nie zrobimy porządku z kablami. Zresztą, może faktycznie i w tym tkwi problem?</p>
<p>Kosmiczno-psychologicznego dramatu ciąg dalszy nastąpi. Trzymajcie kciuki!</p>
<p style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></p>
<p>Kącik pamięci towarzyskiej:</p>
<p>Po Andrzeju, tym razem wielkie i serdeczne życzenia urodzinowe lecą do Domi! Całuję i ściskam, trzymaj się tam &#8211; mocno i Mierzejki <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Kolejne, równie gorące życzenia fruną do Justyny i Tomka, którzy już odliczają godziny do bycia RAZEM, oraz do Anki i Krystiana z okazji pierwszej rocznicy!</p>
<p>Pozdrawiam Was wszystkich, dajcie znać jak się świętowało <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p><sup>*</sup>) Tym razem cytat w zasadzie też bez konkursu &#8211; chyba że ktoś odgadnie, napisze, zaproponuje jakąś nagrodę dla siebie i dobrze to umotywuje, wtedy co innego. Ładnie pasuje do reszty wpisu, poza tym rzeczywiście bardzo przyda mi się wiara w to, że ten ziemsko-orbitalny związek zacznie lepiej funkcjonować…</p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>4 Komentarze do “Star Wars”<br />
1.	 jakubek mówi:<br />
29 Sierpień 2009 o 21:30<br />
wczel!! jak ja uwieeeeeelbiam Twoj sposob postrzegania swiata!!</p>
<p>2.	 wczel mówi:<br />
30 Sierpień 2009 o 0:28<br />
“For my ally is the Force, and a powerful ally it is” <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>3.	 wczel mówi:<br />
31 Sierpień 2009 o 0:01<br />
… bo ja jestem inżynier humanista <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':-)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>4.	 ks. Paweł mówi:<br />
7 Wrzesień 2009 o 0:32<br />
witaj Kuba<br />
czy dotarl do chingoli laptop dell dla mojego przyjaciela? miala przywiesc go Kasia. Zglosi sie po niego niejaki Aleksander Mutale, poszperaj w nim moze da sie tam jeszcze cos wgrac i jak sie zglosi to przekaz mu, bede wdzieczny, pozdr ks Pawel SWM Wro</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/star-wars/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
<enclosure url="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/the_imperial_march.mp3" length="1467454" type="audio/mpeg" />
		</item>
		<item>
		<title>Ja Chingolę…</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/ja-chingole%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/ja-chingole%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:33:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.wolontariusz.swm.pl/?p=93</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 25 sierpnia 2009)

… już od tygodnia (a nawet trochę dłużej). Ciężko mi wciąż uwierzyć, że spędziłem tu już tyle czasu, a w samej Zambii jestem od dwóch tygodni bez mała. W całej rozciągłości zgadzam się z Wielkim Szo, że w Afryce czas może i płynie inaczej &#8211; ale na pewno nie wolniej.
Tak à [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 25 sierpnia 2009)</h2>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/urwisy.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-135" title="urwisy" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/urwisy-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>… już od tygodnia (a nawet trochę dłużej). Ciężko mi wciąż uwierzyć, że spędziłem tu już tyle czasu, a w samej Zambii jestem od dwóch tygodni bez mała. W całej rozciągłości zgadzam się z Wielkim Szo, że w Afryce czas może i płynie inaczej &#8211; ale na pewno nie wolniej.</p>
<p><span id="more-93"></span>Tak à propos Szo &#8211; najlepsze życzenia urodzinowe! <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ten zeszły tydzień, który minął tak szybko (za szybko), można nazwać “aklimatyzacyjnym”. Mam takie głupie uczucie, że wciąż zachowuję się, jakbym był na wakacjach i że strasznie mało przez ten czas zrobiłem. Rozsądek podpowiada jednak, że to nieprawda. Że potrzebuję na początek odpowiedniego tempa, że muszę dać sobie trochę czasu. Że i tak dużo robię i uczę się wciąż nowych rzeczy każdego dnia, a może i w każdej godzinie.</p>
<p>Uczucia mnie oskarżają, a rozsądek usprawiedliwia… Ciekawe &#8211; czy nie częściej jest odwrotnie? A może tylko mi się wydaje?</p>
<p>W każdym razie, na historię tego tygodnia złożyło się m.in.:<a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/monkey.jpg" target="_blank"><img class="alignright size-medium wp-image-136" title="monkey" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/monkey-300x169.jpg" alt="" width="300" height="169" /></a><br />
- sporo przywitań i kilka pożegnań,<br />
- wycieczka w mieszanym polsko-czesko-belgijsko-zambijskim składzie, celem obejrzenia szympansów, papug i hipopotama,<br />
- poznawanie najbliższej okolicy i kolejnych marek afrykańskich piw,<br />
- wdrażanie się w czekające mnie obowiązki admina (to już znam z autopsji…) oraz belfra (… a tego jeszcze nie),<br />
- przyspieszony kurs technik satelitarnych, czyli taki mały “Star łors”.</p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Emanuel_Arne.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-137" title="Emanuel_Arne" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Emanuel_Arne-150x150.jpg" alt="" width="150" height="150" /></a>Wszystko to właściwie zasługuje na odrębne opisanie… A na razie nie mogę się jeszcze do końca odkopać spod prywatnych notatek. Jest szansa, że kiedy złapię tu dobry rytm pracy i odpoczynku, czasu dla innych i czasu dla siebie, wtedy wszystko poukłada się we właściwych przegródkach w głowie, na papierze, w internecie…</p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>Na razie kończę. Pozdrówcie ode mnie nasz górski koniec lata!</p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>4 Komentarze do “Ja Chingolę…”</p>
<p>1.	 Gałecki mówi:<br />
25 Sierpień 2009 o 15:56<br />
Hej. No nareszcie jakiś wpis <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . Czekamy na kolejne. Pozdrowimy koniec lata &#8211; w weekend planuje wypad w Tatry. Czekamy na kolejne wieści ! pozdro</p>
<p>2.	 mierzejka mówi:<br />
25 Sierpień 2009 o 20:12<br />
Wczeliku drogi!<br />
Racja-spokojnie <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Kolego Galecki, juz tyle o Tobie slyszalysmy, ze musimy w koncu kiedys poznac oryginal <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Pozdrowienia stad gdzie dopiero co byles <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>3.	 wczel mówi:<br />
25 Sierpień 2009 o 21:54<br />
Racja, oryginał to on jest <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>4.	 Andrzej mówi:<br />
30 Sierpień 2009 o 19:17<br />
Dzięki za życzenia, wszystko się poukłada, zobaczysz, żyj każdym nowym dniem i czerp z tego co przynosi,<br />
Ghana pozdrawia Zambię</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/ja-chingole%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Już tu!</title>
		<link>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/juz-tu/</link>
		<comments>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/juz-tu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 21:32:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>kuba</dc:creator>
				<category><![CDATA[Archiwum]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://chingola.wolontariusz.swm.pl/?p=90</guid>
		<description><![CDATA[(Wpis z 11 sierpnia 2009)

&#8220;Polska &#8211; Afryka, Afryka &#8211; Polska!!!&#8221; *

Będzie bardzo krótko i treściwie, bo łączonko internetowe działa tu słabo, a ja padam na twarz ze zmęczenia (z zachwytu też) &#8211; dolecieliśmy! Jesteśmy JUŻ TU!!
Czekajcie na dalsze wieści.
Pozdrowienia z Bauleni (zaraz pod Lusaką)!
~  ~  ~

*) Cytat znów niekonkursowy (wszyscy wiedzą, o co [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>(Wpis z 11 sierpnia 2009)</h2>
<p></p>
<h4 style="font-weight: bold">&#8220;Polska &#8211; Afryka, Afryka &#8211; Polska!!!&#8221; *</h4>
<p></p>
<p><a href="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Lusaka.jpg" target="_blank"><img class="alignleft size-thumbnail wp-image-132" title="Lusaka" src="http://chingola.blog.swm.pl/files/2010/03/Lusaka-150x150.jpg" alt="Fot. M. Loska" width="150" height="150" /></a>Będzie bardzo krótko i treściwie, bo łączonko internetowe działa tu słabo, a ja padam na twarz ze zmęczenia (z zachwytu też) &#8211; <span style="font-weight: bold">dolecieliśmy!</span> Jesteśmy <span style="font-weight: bold">JUŻ TU!!</span></p>
<p><span id="more-90"></span>Czekajcie na dalsze wieści.</p>
<p>Pozdrowienia z Bauleni (zaraz pod Lusaką)!</p>
<div style="text-align: center">~  ~  ~</p>
<p></div>
<p>*) Cytat znów niekonkursowy (wszyscy wiedzą, o co chodzi), ale dobrze oddający entuzjazm <img src='http://chingola.blog.swm.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://chingola.blog.swm.pl/2010/03/20/juz-tu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
